+48 603 921 123 · gim@gim.pl
Boreckiego
Tą samą piaszczystą drogą jechał Wańkowicz i hrabina Dönhoff.
Leśniczy Borecki znał ją lepiej niż oni — i coś tu ukrył.
25 stacji, dwie ścieżki, jeden tydzień, by odkryć sekret sprzed 87 lat.
Jest lato 1938 roku.
W Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej, kilkadziesiąt kilometrów na południe od Olsztyna, pracuje leśniczy. Zna tę puszczę lepiej niż ktokolwiek inny. Zna każde drzewo, każde jezioro, każdą ścieżkę, której nie ma na żadnej mapie.
Na imię ma Kazimierz. Kazimierz Borecki.
Trzy lata wcześniej tędy przejeżdżał Melchior Wańkowicz. Tropił Smętka — mazurskiego ducha, który kradnie ludziom tożsamość i każe im zapomnieć, kim są. Napisał o tym książkę. Naziści ją zakazali. Uznali, że jest zbyt niebezpieczna.
We wrześniu 1941 roku tą samą piaszczystą drogą, przez wrzos i sosnowe bory, przejedzie konno Marion hrabina Dönhoff. Zatrzyma się tu na noc. Zapisze wszystko. Świat, który opisze, za kilka lat przestanie istnieć.
Ale to wszystko — jeszcze przed nami.
Teraz jest lato 1938 roku. I Borecki coś wie.
Co dokładnie?
Tego nie wiemy.
Wiemy tylko tyle, że w tym samym roku zostawił po sobie ślady. Nie przypadkowe ślady. Przemyślane. Rozsiane po puszczy tak, jakby wiedział, że ktoś kiedyś będzie ich szukał.
Przez osiemdziesiąt siedem lat nikt ich nie znalazł.
Dopiero teraz — po raz pierwszy — jest taka możliwość.
W 1935 roku tędy jechał Melchior Wańkowicz — tropił Smętka, mazurskiego ducha, który miesza ludziom w głowach i każe zapomnieć, kim są. Sześć lat później tą samą drogą, konno, przejechała hrabina Marion Dönhoff i nocowała w pobliskim nadleśnictwie. Oboje czuli, że to miejsce coś ukrywa.
W tym okresie żył Kazimierz Borecki — leśniczy, który znał tu każdą ścieżkę, każde jezioro i każdy sekret. W 1938 roku coś zrozumiał. I zniknął, zostawiając po sobie tylko zapiski rozsiane po całej puszczy. Twoja rodzina ma tydzień, by je odczytać.
Przygoda zapisuje postępy na konkretny numer domku. Rejestrujesz się raz — i od tej chwili każda stacja, każdy punkt, każda zdobyta wskazówka należy do Waszej rodziny. Możecie grać w grupie znajomych z sąsiednich domków i rywalizować między sobą w rankingu na żywo.
24 stacje + stacja bazowa ukryte w terenie — przy starej kapliczce, nad brzegiem jeziora, w lokacjach które znają tylko miejscowi. Każdy skan QR otwiera kolejną kartę dziennika Boreckiego. Bez rejestracji konta — wystarczy smartphone.
Dwie ścieżki fabularne — Rybołów i Rosiczka. Jedna czyta las jak ptak, który spada na wodę i nigdy nie chybia. Druga jak roślina, która cierpliwie czeka na każdy ruch. Ten sam cel, zupełnie inna przygoda — idealne do rywalizacji w rodzinie.
Gra dostępna wyłącznie dla gości Zakątka Mazurskiego GIM. Nie można jej kupić osobno — scenariusz został zaprojektowany na tydzień pobytu w Zakątku. Więcej nie powiemy. Borecki też milczał — i właśnie dlatego jego tajemnica przetrwała 87 lat nieodkryta.
Warstwice nie kłamią. Jezioro Gimek otaczają wzgórza, jary i strome zbocza — krajobraz bardziej podgórski niż mazurski. 25 stacji jest rozmieszczonych po tym terenie celowo: każda wymaga ruchu, uwagi i odrobiny kondycji.
~60 m przewyższeń
Zbocza nad jeziorem strome jak w Beskidach Niskich
25 stacji
Rozmieszczonych po całym terenie — część przy samej wodzie
Pieszo lub rowerem
Trasy MTB i leśne ścieżki łączą większość stacji
Wybierz edycję i zarezerwuj swój tydzień. Każda edycja to osobny ranking domków i nowa rywalizacja.
U nas nie ma nudy. Borecki zadbał o to, żeby każdy dzień tygodnia przynosił nowe odkrycie — a numer Twojego domku był przepustką do całej historii.
W dniu przyjazdu szukasz stacji bazowej — ona wprowadza w historię Boreckiego i rejestruje Twój domek w grze. Od tej chwili jesteś jednym z odkrywców.
24 stacje rozsiane po całym terenie — część otwiera się każdego dnia pobytu. Gra dawkuje historię powoli, żeby napięcie rosło aż do ostatniego dnia.
Gra toczy się nieprzerwanie przez całe Wakacje — 10 tygodniowych edycji od 20 czerwca do 28 sierpnia. Każda edycja to nowi gracze i nowy ranking.
Fabuła Boreckiego jest tworem scenariusza gry — ale las, ludzie i historie, które ją otaczają, są jak najbardziej prawdziwe. To one nadają grze dodatkowego wymiaru.
W 1935 roku Melchior Wańkowicz przejechał Mazury z córką Martą. Zamiast artykułu dla nazistowskiej gazety napisał „Na tropach Smętka" — reportaż zakazany w III Rzeszy, który wstrząsnął przedwojenną Polską.
We wrześniu 1941 roku Marion Dönhoff — późniejsza wydawczyni „Die Zeit" — przejechała konno przez Mazury i nocowała w nadleśnictwie Dłużek. Opisała tamten świat tuż przed jego końcem.
Puszcza Napiwodzko-Ramucka to jedna z ważniejszych ostoi rybołowa i bielika w Polsce. Rybołów wypatruje ryb z powietrza i spada ku tafli jeziora jak żywy pocisk — stąd nazwa tej ścieżki.
Leśne korytarze mazurskich puszcz pozwalają dużym drapieżnikom przemieszczać się niezauważenie. Jeśli dostrzeżesz tu rysia — możesz być dumny. Jest mistrzem znikania: zostawia tylko trop i ciszę.
Tą drogą w XVII wieku miały przechodzić tatarskie hordy pustoszące Mazury. Hrabina Dönhoff pisała, że ta kraina „ma w sobie coś azjatyckiego" — i to uczucie zostaje do dziś.
Pobliski Czarny Piec wziął nazwę od smolarni wypalającej produkty z drewna. Puszcza nie była tylko dzika — była pracowita i pełna ludzi żyjących głęboko między drzewami.
Dzieci na rowerach, rodzice z telefonem w ręku, dziadkowie z mapą — wszyscy tropią ten sam zapisek leśniczego. Gra angażuje od 8 lat wzwyż. Nawet maluszki w foteliku pilnują, żeby nie przegapić żadnego kodu QR.
Przyjeżdżacie razem z rodziną albo znajomymi? Każdy domek rejestruje się osobno i rywalizuje w rankingu na żywo. Rybołów kontra Rosiczka między domkami — napięcie rośnie z każdym dniem.
Tydzień bez Netflix, za to z prawdziwą zagadką sprzed wojny. Borecki zaplanował historię z napięciem i niedopowiedzeniem — to nie spacer z mapką, to wciągające śledztwo we dwoje w mazurskim lesie.
Kilkanaście drużyn, dwie ścieżki, jeden sekret — ranking aktualizowany na żywo. Lepsze niż paintball, trwalsze niż pizza, większe niż escape room. I pamiętane przez lata.
Melchior Wańkowicz. Hrabina Dönhoff. Smolarze, leśniczowie, rysie i sam Borecki.
Każdy zostawił tu ślad. Teraz Twoja kolej.
Gra dostępna wyłącznie w ramach tygodniowego pakietu pobytu w Zakątku Mazurskim GIM
— zarezerwuj domek, przyjedź i dostęp do tajemnicy otworzy się automatycznie.
Bezpieczna płatność online · Możliwość zmiany terminu · Zaliczka 30%
Dostępne terminy: 20 VI · 28 VI · 5 VII · 12 VII · 19 VII · 26 VII · 2 VIII · 9 VIII · 16 VIII · 23 VIII
Warto wiedzieć · Jezioro Gim
Jezioro Gim to woda pierwszej klasy czystości — wyjątkowo czysta, z kapryśną i bardzo urozmaiconą linią brzegową, wysokimi zalesionymi brzegami i widokami jak z górskiej trasy. Ścieżki wokół jeziora potrafią przypominać tereny podgórskie — gra w tym rejonie to przy okazji dobry wycisk kondycyjny dla całej rodziny.
"Najlepsza historia nie prowadzi do skarbu. Prowadzi do opowieści — a kto ją pozna, już nigdy nie będzie patrzył na ten las jak wcześniej."— Kazimierz Borecki, leśniczy, 1938